Świdnicki Gepetto walczy z ciężką chorobą!

i boi się o swoją przyszłość i przyszłość swojej rodziny.

Kawałek po kawałku tracę swoją sprawność. Mam 36 lat i wiem, że niedługo może czekać mnie wózek inwalidzki. Czego boję się najbardziej? Że moje dzieci będą musiały się mną opiekować i patrzeć na moje cierpienie. Tego nie chciałbym najbardziej, dlatego robię wszystko, co w mojej mocy, by hamować postęp choroby. Niestety to bardzo trudna i kosztowna walka, dlatego proszę Was o pomoc…

Zbiórka dla Michała wciąż trwa.

Prosimy o pomoc i wsparcie dla niego i jego najbliższych.

https://www.siepomaga.pl/michal-szalinski?fbclid=IwAR2AgjjvD1XYrg8XMTZzRLgnRwoEFb-9NGOLvi8heYd-DYY1UA7DUABeGF