MIECZYSŁAW

Leżę, siedzę lub jadę gdzieś na mocno już zużytym ręcznym wózku lub skuterku elektrycznym – tak wygląda moja codzienność… 46 lat na karku i bezsilność, która przechodzi wszelkie pojęcie.

Nazywam się Mieczysław Kawalce. Jestem osobą niepełnosprawną po amputacji obu nóg na wysokości podudzi. Od kilku lat borykam się z wieloma problemami zdrowotnymi głównie chorobą nerek. Jestem osobą samotną. Moi rodzice nie żyją, a ja mieszkam w Ośrodku dla Osób Niepełnosprawnych w Piekoszowie.

Straciłem obie nogi 5 lat temu w wypadku i jestem na tym świecie sam. Bez rodziny, bez jakiegokolwiek celu. Chciałbym wrócić do pracy i mieć po co się budzić każdego poranka.

Nóg nie dało się uratować, zostały za bardzo zmiażdżone. Trudno się z taką sytuacją pogodzić, jeszcze trudniej przystosować do nowej rzeczywistości. Złamany palec da się nastawić, rany mogą się zabliźnić, nogi nie odrosną… Prawda jest brutalna. Nie martwię się już o zdarte lub dziurawe buty, a o to, czy chodnik jest wystarczająco prosty i czy krawężnik pozwoli mi pod niego podjechać.   

Chcę pracować, a nie mogę. Po amputacji dwóch nóg jestem skazany na wózek. Miejsce, w którym mieszkam, jest oddalone od miejsca pracy na tyle, że nie mogę dojeżdżać do niej wózkiem. Zasiłek, z którego się utrzymuję, ledwo starcza na życie, a co dopiero na odkładanie na sprzęt medyczny, rehabilitację, leczenie i wymarzone PROTEZY. 

Ja się nie skarżę na swój los, ale po prostu chcę być jeszcze przydatny, a kwestii uciętych nóg nie przeskoczę. Tym, co zmieniłoby moją codzienność o 180 stopni i nadało życiu sens, jest praca gwarantująca godziwe życie i dwie protezy, które zastąpiłyby mi nogi.

Mieczysław Kawalec

Czy kiedykolwiek będzie mi dane spojrzeć na jasną stronę księżyca? Czy jeszcze może być w moim życiu przepięknie i jeszcze może być wspaniale? Choć dzisiaj trudno w to uwierzyć, muszę mieć nadzieję w dobre serca cudownych ludzi. No bo co innego mi w życiu pozostało?

Mieczysław

smart

Prosimy Państwa o pomoc i wsparcie naszego Podopiecznego w powrocie do sprawności i spełnieniu życiowego celu, by móc jeszcze stanąć na nogach.

Naszemu Podopiecznemu można pomóc poprzez:

  • wpłacenie darowizny na subkonto Mieczysława.
  • Dane do przelewu tradycyjnego: Fundacja Małgorzaty Dziury-Sztejnberg „Bliżej Siebie ul. Ludwika Waryńskiego 85/2 58-105 Świdnica
  • numer rachunku bankowego:
  • 11109023690000000144708110 z dopiskiem darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.
  • przelew online

Wpłać darowiznę

Skip to content